„Skwirzyna nad Wartą i...Obrą,
rzekami wspaniałymi i wielce pożytecznymi skarbami i klejnotami...
lecz czasami także, gdy występowały z brzegów,
niszczyły wszystko, co na tamtejszych łąkach rosło
i w rezultacie przynosiły ze sobą zapowiedź ciężkich czasów.”
Kronikarz Skwierzynny
w XVIII wieku
SKWIERZYNA- Zqueryn, Zwerin, Nova Squerin, Skwirzyn, Skwirzyna, Schwerin- tak na przestrzeni dziejów wymieniana była - w różnych dokumentach - nazwa miasta.
Dominowała jednak forma niemiecka - Schwerin, którą posługiwano się aż do roku 1945, do momentu powrotu Skwierzyny do Polski
Etymolodzy polscy różnie interpretują pochodzenie samego wyrazu. Wywodzą je od:
1. słowa „skwar”- miejsca wypalonego, wyskwarzonego,
2. przezwiska Skwira, Skwirza lub Skwirz
3. staropolskiego skwirz - czyli świerszcz
4. czasownika dźwiękonaśladowczego „skwirać, skwirzeć”- odnoszącego się do przenikliwego głosu ptaka lub cykania świerszcza
5. nazwa znaczy tyle co „położony na zgięciu, na zakręcie”
Z kolei niemieckiej nazwie Schwerin- odpowiada zwrot „es geht da schwer in”- odnoszący się do miejsca niedostępnego, do którego trudno dotrzeć.
Po raz pierwszy nazwa miasta „civitis Nove Squerin” pojawiła się w dokumencie z 1312 r., w którym margrabia brandenburski, Waldemar, nadaje wieś Popowo klasztorowi cysterskiemu w Zemsku. Mowa jest w nim także o granicy, którą wyznaczył król Przemysł II między Popowem a dobrami należącymi do Skwierzyny.
Historia miasta
Początki naszego miasta giną w pomroce dziejów dlatego, że nie zachowały się żadne dokumenty z dawnych, wczesnośredniowiecznych czasów. Nie była to barbarzyńska, celowa działalność człowieka. Głównym sprawcą zniszczeń i spustoszeń w świadectwach kultury materialnej był pożar, który ponad sześciokrotnie spopielał całe kwartały miasta. Wraz z nimi płonęły, tak istotne dla przyszłych pokoleń, materiały źródłowe.
Te, które się zachowały, są ledwie fragmentem wiedzy o powstawaniu miasta, jego ciekawym rozwoju, ale dla nas-potomnych mają ogromną wartość, ponieważ potwierdzają, że Skwierzyna żyła, rozwijała się, i co najważniejsze, przetrwała, mimo przeciwności losu.
Wczesne średniowiecze
Według autorów nielicznych zachowanych źródeł pisanych i kartograficznych, Skwierzyna rozwinęła się z niewielkiej osady rybackiej, która powstała w miejscu pradawnej przeprawy rzecznej u ujścia rzeki Obry do Warty. Tutaj krzyżowały się ważne szlaki lądowe (Wielkopolska- Pomorze Zachodnie- Brandenburgia) i wodne (Poznań-Santok-Szczecin), które przyczyniły się do rozwoju miasta. To prawdopodobnie tutaj, według wzmianek w kronikach, Bolesław Krzywousty przeprawiał się przez rzekę Wartę, by przepędzić Pomorzan, którzy „...na wprost Sątoku (...) wystawili gród przeciwny”.
*
Legenda mówi, że gród założył książę Świętopełk i około 1208 r. nadał mu pierwsze prawa miejskie. Taką wersję zdarzeń podaje najstarsza kronika miasta napisana prawdopodobnie przez XVIII-wiecznego pisarza miejskiego oraz fragmentarycznie zachowana kronika Erasmusa Lassena z początku XIX wieku.
Późniejsze źródła jednak wykluczają taką możliwość.
Pewnym natomiast jest fakt, że z osady rybackiej później targowej, już w XII wieku rozwinęło się miasto, które w 1295 r. uzyskało pierwszą lokację. Prawa miejskie nadał Skwierzynie książę wielkopolski, Przemysł II.
WIEK XIV - XV
Sama lokacja z 1295 r. nie wpłynęła zasadniczo na wielki rozwój miasta, gdyż Skwierzyna, leżąc na styku Wielkopolski, Pomorza i Brandenburgii musiała walczyć o swe jestestwo. Często przechodziła z rąk do rąk, jeśli nie polskich to niemieckich, jak nie królewskich to książęcych.
W latach 1300-1319 należała do księstwa głogowskiego, od 1319 r. do 1326 r. do Brandenburgii.
Co prawda, Władysław Łokietek przywraca Skwierzynę Polsce i następuje ponad 400-letni względny okres spokoju politycznego i rozwoju świadomości narodowej, ale jeszcze w 1466 r. król Kazimierz Jagiellończyk za długi sprzedaje Skwierzynę Piotrowi z Szamotuł, a w 1509 r. za sprawą Zygmunta Starego dostaje się w ręce rodu Górków, najpierw Łukasza, później jego przyrodniego brata, Stanisława Myszkowskiego z Mirowa.
Po 1543 r. znów staje się miastem królewskim.
*
Na skutek wielkiego pożaru około 1400 r., który obraca w zgliszcza całe kwartały, Skwierzyna traci prawa nadane przez Przemysła II (w pożarze spłonęły wszystkie archiwalia miejskie). Ponieważ ciągle była miastem królewskim, toteż tylko do króla należało prawo nadawania, odtwarzania praw lokacyjnych. Niezwykła musiała być determinacja mieszkańców w uzyskaniu nowego aktu lokacyjnego, skoro już sześć lat później król, Władysław Jagiełło, przychylając się do prośby włodarzy grodu, wznawia dokument o lokacji, nadaje nowe przywileje i lokuje na prawie magdeburskim w 1406 roku.
WIEK XVI -XVIII
Wyrazem rozwoju, dobrobytu i rosnącego prestiżu było przyznanie miastu barw i herbu w 1530 roku.
Jednocześnie, za sprawą wielu przywilejów i nadawanych praw, jego rozwój nabiera tempa, choć okresy wspaniałości przeplatają się z tragediami, które dotykają miasto. Zarazy, powodzie, przemarsze wojsk (wojna trzynastoletnia, potop szwedzki, wojna siedmioletnia), a co za tym idzie grabieże, plądrowanie miasta, gwałty, nie należą w tym czasie do rzadkości. Także wieloletnie spory z opactwem w Bledzewie o okoliczne lasy i łąki, z Brandenburgią o ruch handlowy na Warcie nadwerężały finanse miasta i mieszkańców. Z kolei okresy spokoju przyczyniają się do uzupełniania miejskiej kasy, sprzyjają rozwojowi i bogaceniu się mieszkańców.
Podstawą zamożności stały się przede wszystkim rzemiosło i handel. Skwierzyna słynęła z tkactwa, szewstwa, piwowarstwa, sukiennictwa, handlu skórami, futrami, zbożem i drewnem, którego było pod dostatkiem z racji bliskości Puszczy Noteckiej. Źródłem zaś dochodów miasta były liczne podatki, którymi obciążano mieszkańców, przejezdnych i handlujących na słynnych jarmarkach skwierzyńskich.
*
Była też wówczas Skwierzyna miastem trójnarodowościowym. Przez wieki, aż po początki XX- stulecia zamieszkiwali ją Polacy, Niemcy, Żydzi.
Najliczniejszą grupą narodowościową byli Niemcy, którzy napłynęli na te ziemie jeszcze w średniowieczu. Oni też najczęściej sprawowali w miasteczku władzę, decydowali o najważniejszych dla miasta sprawach. Stosunkową sporą grupę stanowili Żydzi, zajmujący się głównie produkcją sukna i handlem. Polacy stanowili w owym czasie mniejszość i należeli głównie do biedoty miejskiej. Utrzymywali się z doraźnej pracy w mieście, zamieszkiwali rejony dzisiejszej tzw. „kasztanówki”.
W mieście zgodnie egzystowały trzy grupy wyznaniowe: katolicka, żydowska i ewangelicka. Każda z nich miała w Skwierzynie swoją szkołę, świątynię, swój kwartał w mieście, swoje miejsca pochówku.
Katolicy zajmowali kwartały wokół rynku i kościoła św. Mikołaja, który był zarazem ich świątynią. Centrum objęła gmina ewangelicka z kościołem usytuowanym pierwotnie na terenie dzisiejszego placu targowego przy ul. Jagiełły, a później przy ul. Chrobrego.
Natomiast Żydzi zawiadywali zachodnią częścią miasta, której punktem centralnym była synagoga zbudowana przy ul. Rowowej (dziś róg ul. Jagiełły i Powstańców Wielkopolskich).
Do dziś zachowały się ślady po żydowskim kirkucie, ewangelickim cmentarzu czy kościele. Niestety synagoga spłonęła pod koniec II wojny światowej.
Wiek XVIII- XX
II rozbiór Rzeczypospolitej w 1793 roku zmienił radykalnie sytuację polityczną i gospodarczą Skwierzyny. Miasto przeszło pod zarząd Prus i od tej pory, nie licząc krótkiego epizodu czasów napoleońskich i Księstwa Warszawskiego, pozostawało, do zakończenia II wojny światowej, pod rządami państwa pruskiego, a od 1871 r. Rzeszy Niemieckiej.
Dopiero po wyzwoleniu, w 1945 roku, Skwierzyna wróciła do Polski.
*
Fakt znalezienia się miasta pod zarządem pruskim wpłynął niekorzystnie na proporcje narodowościowe. Jeśli jeszcze na początku XIX wieku Polacy stanowili ponad połowę ludności, to już pod koniec tego wieku jedną trzecią, a w styczniu 1945 r., tylko jedną dziesiątą. W połowie lutego, na 500 osób znajdujących się w mieście, tylko 80. przyznawało się do polskości.
*
Władze zaborcze ostro zabrały się za porządki w „nowo pozyskanych” miastach, w tym i w Skwierzynie.
Rozpoczęły od wprowadzenia prawa pruskiego, zmiany jednostek miar i wag, zmonopolizowania handlu tytoniem. Zaborcy zabronili budowy drewnianych kominów stwarzających zagrożenie pożarowe, zabronili żebraniny i nakazali większą dbałość o rozwój gospodarczy regionu.
1816 r. miasto otrzymało prawo rozstrzygania mniejszych spraw sądowych, a 16 lat później sąd miejski i ziemski.
Rozpoczęto budowę wielu dróg komunikacyjnych. Siecią kolejową połączono miasta: Skwierzyna (Schwerin) –Wierzbno (– Wierzbaum) Międzychód (Birnbaum) oraz Gorzów (Landsberg)- Skwierzyna (Schwerin)- Międzyrzecz (Meseritz).
Po ogromnym pożarze w 1821 r., który zniszczył ponad 60 budynków mieszkalnych, zmienił się również charakter budownictwa. Zaczęto stawiać solidniejsze domy z cegły, brukowano i wytyczano nowe ulice, budowano gmachy użyteczności publicznej.
W 1838 r. niejaki S.J. Sello otwiera pierwszą w mieście księgarnię, cztery lata później powstaje drukarnia, a w roku Wiosny Ludów wychodzi pierwszy tygodnik „Skwierzyńskie Doniesienia Lokalne” („Schweriner Lokal-Anzeiger”).
W 1840 r. rozpoczęto budowę ratusza, którą zakończono już rok później.
W 1910 r. po oddaniu do użytku elektrowni koło Bledzewa, miasto otrzymało oświetlenie elektryczne. Najpiękniejsze latarnie oświetlały miejscowy rynek i dzisiejszą ulicę Marszałka Piłsudskiego.
W ślad za rozwojem gospodarczym szedł rozwój administracyjny miasta. W roku 1887 Skwierzyna została miastem powiatowym, w którego granicach znalazł się Bledzew i 41 okolicznych gmin. Powiat skwierzyński objął swoim zasięgiem ponad 650 km², a Skwierzyna stała się siedzibą starostwa.
Dzięki tej zmianie miasto zyskało na znaczeniu i wzbogaciło się o kolejne urzędy i instytucje – urząd powiatowy, urząd budowlany, opieki społecznej, urząd katastralny, a także sąd powiatowy.
*
Dwudziestolecie międzywojenne jest okresem zastoju, bezrobocia, hiperinflacji. Decyzją Traktatu Wersalskiego Skwierzyna pozostała w rękach niemieckich. Miasto znalazło się odtąd w niekorzystnej sytuacji ze względu na swe strategiczne położenie między Polską a Rzeszą Niemiecką.
Załamały się stare rynki zbytu, podupadł handel, zmalała żegluga na Warcie. Zamknięto wiele zakładów rzemieślniczych i sklepów. Pojawiło się widmo bezrobocia.
Władze miasta, chcąc zapobiec szalejącej, olbrzymiej inflacji, wprowadziły do obiegu własne, skwierzyńskie monety.
Dopełnieniem fatalnej sytuacji gospodarczej były plagi, które nawiedziły miasto. Chmary motyli zniszczyły ogromne połacie lasów. Podniósł się również poziom wód gruntowych tak bardzo, że trzeba było ewakuować mieszkańców okolicznych wsi.
*
Po wielu latach starań, udało się władzom przeforsować projekt zaistnienia w mieście garnizonu wojskowego. W 1937 roku rozpoczęto budowę koszar, którą ukończono w roku następnym. W grudniu 1938 r. do nowych budynków wojskowych wprowadził się 123 rezerwowy batalion piechoty granicznej.
Budowa koszar zdecydowanie wpłynęła na poprawę życia mieszkańców.
Od tamtego czasu wojsko nieprzerwanie towarzyszy Skwierzynie, a przez lata zmieniały się tylko mundury.
*
Mimo trudności finansowych i gospodarczych, miasto rozwijało się i piękniało. Było czyste, schludne, zadbane. Kamienice spowijały kwiaty i bluszcze. Nic więc dziwnego, że berlińczycy upodobali sobie miasteczko i traktowali niemal jak kurort.
Pyszne chleby i ciasteczka wypiekały piekarnie i cukiernie, obiady serwowano w niemal 20 restauracjach, aromatyczną kawę podawano w licznych kawiarniach i letnich ogródkach. Sale koncertowe, teatralne i taneczne zapewniały solidny repertuar, a sala kinowa na 500 miejsc była miejscem spotkań miłośników filmu.
*
W dniu wybuchu II wojny, Skwierzyna liczyła 8.943 mieszkańców łącznie z wojskiem. Według zapisków prowadzonych w kronice w 1942 r. przez płatnika naczelnego Victora Fijalkowskiego, Skwierzyna:
„Była miastem garnizonowym. Obok koszar i obozów służby pracy mieściły się liczne zarządy: starostwo, zarząd okręgowy, sąd okręgowy, urząd katastralny, wojskowy urząd meldunkowy, urząd skarbowy i celny, urząd pracy, urząd leśny, urząd hodowli zwierząt i urząd zdrowia.
Poza tym znajdują się w Skwierzynie następujące instytuty publiczne: średnia szkoła męska z seminarium duchownym, studium nauczycielskie, miejska szkoła zawodowa, szkoła gospodarstwa domowego, szkoła rolnicza, jedna szkoła podstawowa dla chłopców i jedna dla dziewcząt, jeden szpital i muzeum krajoznawcze.
Wymienić też trzeba port połączony z linia kolejową, dwie stacje kolejowe, rzeźnię, stadion, kąpielisko rzeczne.
W Skwierzynie znajdują się również wodociągi i kanalizacja, elektrownia koło Bledzewa, cegielnia miejska i plantacja szparagów.
Są tutaj również następujące fabryki: fabryka likierów, krochmalu, konserw, mebli, pomp, aparatów, trzy tartaki i trzy młyny i dwa kościoły”.
*
W latach wojny Skwierzyna nie ucierpiała wiele. Do stycznia 1945 r. miasteczko wyglądało tak jak dawniej. W momencie, gdy do miasta wkroczyli Rosjanie, rozpoczęło się planowe niszczenie wszystkiego, co przedstawiało jakąkolwiek wartość, a nie było wykorzystane przez armię.
W wyniku działań bezpośrednich, ale też w wyniku grabieży, dewastacji mienia, miasto zniszczone zostało prawie w 60%, a obraz zniszczeń pojawiał się w wielu wspomnieniach.
Miasto „...odstraszało kikutami spalonych domostw. Zniszczeniu uległy wszystkie okazalsze i nowocześniejsze gmachy w centrum miasteczka.”
Skwierzyna została „...doszczętnie obrabowana z mebli i sprzętów domowych do tego stopnia, że z trudem udało się urządzić biura starostwa, a dla nowoprzybywających osiedleńców niewiele pozostało mebli, z których olbrzymi procent jest zniszczony.”
*
Lata powojenne to nie tylko czas odbudowy, to także okres wędrówki ludów. Z terenów odzyskanych, a do takich należy Skwierzyna, wysiedlono dawnych jego mieszkańców (Niemców), a ich miejsce zajęli wygnańcy ze Wschodu, przesiedleńcy niechlubnej „akcji Wisła”, migranci z okolicznych wiosek i to oni, tworząc niezwykłą mozaikę ludzką z pozostałymi mieszkańcami, odbudowali miasto.
*
Dziś, po latach upokorzeń i wzajemnych uprzedzeń, gdy historia tak okrutnie zakpiła sobie z ludzkich uczuć, przyszedł czas na zatarcie tych śladów, bo czas zawsze leczy rany, choćby te najgłębsze.
|